Co nas wnerwia.

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez cukierek » poniedziałek, 1 października 2012, 23:09

ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje mnie zaklamanie i homofobia u niektorych ludzi.
Pozdrawiam.

o tak :!: i pierwsze i drugie. A drugie o tyle mocniej, ze poprostu.. no poprostu to jest tak.
Jak ktos ci opluje i skrzywdzi przyjaciela to cie to wkur.wia i rani. Mam u siebie w Austri best friend, wspanialy, wrazliwy czlowiek. Dobry.
Znam troche innych takich i sa to ludzie zyczliwi.
Wiecej mnie przykrosci spotkalo w zyciu od hetero jak od homo, biorac wszystko do kupy.
A potem taki Jan Kowalski bedzie farmazony opowiadac. Ba. Gdyby to jeszcze farmazony byly, ale ci ludzie maja przekichane tez w codziennym zyciu. Szkoda gadac.
I potem taki Kosciol, co milowac kaze...
Kurde :!:
Opowiem wam cos, bo jakos tak w temacie.
Wierze w Boga, i do pewnego czasu nawet chetnie chodzilam do Kosciola, wierzylam w te instytucje. Moze nie straszzznie regularnie chodzilam, niedziela w niedziele, ale tez nie bylo oporow. Wierzylam w ludzi tam zyczliwych, wrazliwych, myslacych ee ksiezy ( mi sie wydawalo ), ot jakos tak w rodzinie bylo zawsze..
No i byla jeszcze daaaawno jakas akcja fanowska by jakies tam Misza wideo rozpowrzechniac. No to wstawialam, tez na stronie polskiego Kosciola w Austri by dotrzec do sporej liczby ludzi na raz
( jedyna strona poloni polskiej w Austri na calym fb, ). Kulturalnie itd. Usunieto. Oook. Mysle sobie, spoko, moze nie chca muyzyki ( chociaz zdjecia z jakiejs imprezy byly, gdzie piwo na pierwszym planie ), nie wnikam.
Ide do Kosciola z matka. Proboszcz. Kazanie. Siedze w drugiej lawce.
Gdzies pod koniec kazania, proboszcz wlepia we mnie wzrok, i zaczyna prawic:
- jakto w dzisiejszych czasach dajemy sie zmanipulowac mediom
- ze niezauwazamy ze dajemy sie opetac szatanowi, co w telewizji niezawsze mowi prawde
- by myslec bla bla bla
- ze to inne zlo, kusi by myslec przychylnie
- pulapka na niewinna mlodziez co potem moze sie sugerowac
Potem ni z gruszki ni z pietruszki w liczbie mnogiej, ze to sa ludzie zli.
Co tu duzo mowic wkurzyl mnie strasznie. Wyszlam. Widzial, bo mowil wtedy do mnie.
Zlalabym, ale cos zaczelo sie we mnie buntowac.
Nie chodzilo mi juz o Szpaka, bo ta sprawa go przestala dotyczec w momencie gdy od homofobicznych insynuacji przeszedl do demonizowania tych ludzi.
Chodzilo mi o zasady kur.wa. Poszlam do tego ksiedza potem, bo sie we mnie wszystko buntowalo.
Wyjechalam prosto z mostu, jak to ja, by przedstawil mi swoje i kosciola stanowisko do osob homosexualnych. No, chcialam jakos temat zaczac, pozatym chcialam by ta osoba powiedziala mi w twarz, wiedzac ze wczesniej prawila o szanowaniu ludzi i milosci do nich. Mialam caly czas mojego austryjackiego przyjaciela w glowie. Bylam ciekawa co uslysze. Mialam nadzieje, ze bedzie sie dalo racjonalnie jakos pogadac. Hehe. Nie wiem co sobie myslalam. Wlaczyl mi sie syndrom chyba masochistyczny. :roll:
Nasluchalam sie, te wszystkie sztampowe bzdury, w formie bardziej wprost jak w kosciele. Zrobilo mi sie strasznie przykro.
Jeszcze pytam sie go, jak to jest ze fundamenty Kosciola bazuja na milosci, czyms dobrym, a ta sama milosc miedzy ludzmi, tylko tej samej plci jest zla? Czy on sadzi ze nie czuja? Argumentowalam ( po grzyba na taka glupia odpowiedz? ) ze w kazdej grupie etnicznej, spoleczenstwie sa ludzie zli jak i dobrzy. Zawsze wszedzie znajdzie sie przyslowiowa "czarna owca".
Afroamerykana jak zobaczy tez nazwie zabojca/zlodziej/nicpon? Dla zasady?
Jak grochem o sciane.
Od tamtej chwili mam duze opory wejsc do kosciola. Sluchac kazan. Ta insytytucja Kosciol nie jest dla mnie. Bog owszem.
Dodaj jeszcze pare epitetow rasizmu na ulicy. I wkurzenie totalne gotowe.
Sa momenty gdy zlewam. Bo moi znajomi przyjmuja to wszystko tak cool. A czasem gdy pomysle tylko jak to jest niesprawiedliwe, to mnie krew wrecz zalewa.
Tak, wkurza mnie homofobia.
Czlowiek to czlowiek, jedno species. Tak samo w kazdym wcieleniu zdolne do wszystkiego.
Myslenia, kochania, plakania, strachu, smiechu!


jedenascie napisał(a):Denerwuje mnie coraz wieksza znieczulica ludzi,zaklamanie i obluda!


Nieznosze tez znieczulicy. W dzisiejszych czasach wszytsko staje sie takie oczywiste. Smierc nie jest czyms szokujacym. To nabijanie kasy. Zauwazyliscie ze kazde wiadomosci zaczynaja sie zgonami? Bo inaczej ludzie by przelaczyli..


EDIT: dobrze ze to watek o wkurzeniu, nienaspamowalam. Nakumulowalo sie u mnie. Katalyzator niedawno byl. Wiec jakby co to sorry za wylewanie tutaj tego wszystkiego na was.
Jak juz na takie rzeczy sa ludzie niewrazliwi, to co z krzywda subtelniejsza, ta psychiczna, ale rownie niszczaca?
Jasnego słonca zmrokiem jest watpliwosc...
Czlowiek jego tworca gdy upada snem bez wiary...
I na posmak smierci dawkuje uspokojenie...
Avatar użytkownika
cukierek
X. stopień wtajemniczenia
X. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 6198
Dołączył(a): niedziela, 10 lipca 2011, 14:57
wiek: 23

Postprzez » poniedziałek, 1 października 2012, 23:09

 

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez Aganderas » wtorek, 2 października 2012, 11:59

Smażę sobie placki : -)))
Avatar użytkownika
Aganderas
IX. stopień wtajemniczenia
IX. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 4700
Dołączył(a): piątek, 4 listopada 2011, 20:11
Lokalizacja: Zielona Góra
wiek: 42

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez Aganderas » wtorek, 2 października 2012, 15:28

Rozprysły się twoje złudzenia i widzisz prawdę, nie znienawidź tylko księdza, bo nienawiść ma jedno imię a nie dwa imiona : -)
Avatar użytkownika
Aganderas
IX. stopień wtajemniczenia
IX. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 4700
Dołączył(a): piątek, 4 listopada 2011, 20:11
Lokalizacja: Zielona Góra
wiek: 42

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez ellyn » wtorek, 2 października 2012, 22:44

cukierek napisał(a):
ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje mnie zaklamanie i homofobia u niektorych ludzi.
Pozdrawiam.

o tak :!: i pierwsze i drugie. A drugie o tyle mocniej, ze poprostu.. no poprostu to jest tak.
Jak ktos ci opluje i skrzywdzi przyjaciela to cie to wkur.wia i rani. Mam u siebie w Austri best friend, wspanialy, wrazliwy czlowiek. Dobry.
Znam troche innych takich i sa to ludzie zyczliwi.
Wiecej mnie przykrosci spotkalo w zyciu od hetero jak od homo, biorac wszystko do kupy.
A potem taki Jan Kowalski bedzie farmazony opowiadac. Ba. Gdyby to jeszcze farmazony byly, ale ci ludzie maja przekichane tez w codziennym zyciu. Szkoda gadac.
I potem taki Kosciol, co milowac kaze...
Kurde :!:
Opowiem wam cos, bo jakos tak w temacie.
Wierze w Boga, i do pewnego czasu nawet chetnie chodzilam do Kosciola, wierzylam w te instytucje. Moze nie straszzznie regularnie chodzilam, niedziela w niedziele, ale tez nie bylo oporow. Wierzylam w ludzi tam zyczliwych, wrazliwych, myslacych ee ksiezy ( mi sie wydawalo ), ot jakos tak w rodzinie bylo zawsze..
No i byla jeszcze daaaawno jakas akcja fanowska by jakies tam Misza wideo rozpowrzechniac. No to wstawialam, tez na stronie polskiego Kosciola w Austri by dotrzec do sporej liczby ludzi na raz
( jedyna strona poloni polskiej w Austri na calym fb, ). Kulturalnie itd. Usunieto. Oook. Mysle sobie, spoko, moze nie chca muyzyki ( chociaz zdjecia z jakiejs imprezy byly, gdzie piwo na pierwszym planie ), nie wnikam.
Ide do Kosciola z matka. Proboszcz. Kazanie. Siedze w drugiej lawce.
Gdzies pod koniec kazania, proboszcz wlepia we mnie wzrok, i zaczyna prawic:
- jakto w dzisiejszych czasach dajemy sie zmanipulowac mediom
- ze niezauwazamy ze dajemy sie opetac szatanowi, co w telewizji niezawsze mowi prawde
- by myslec bla bla bla
- ze to inne zlo, kusi by myslec przychylnie
- pulapka na niewinna mlodziez co potem moze sie sugerowac
Potem ni z gruszki ni z pietruszki w liczbie mnogiej, ze to sa ludzie zli.
Co tu duzo mowic wkurzyl mnie strasznie. Wyszlam. Widzial, bo mowil wtedy do mnie.
Zlalabym, ale cos zaczelo sie we mnie buntowac.
Nie chodzilo mi juz o Szpaka, bo ta sprawa go przestala dotyczec w momencie gdy od homofobicznych insynuacji przeszedl do demonizowania tych ludzi.
Chodzilo mi o zasady kur.wa. Poszlam do tego ksiedza potem, bo sie we mnie wszystko buntowalo.
Wyjechalam prosto z mostu, jak to ja, by przedstawil mi swoje i kosciola stanowisko do osob homosexualnych. No, chcialam jakos temat zaczac, pozatym chcialam by ta osoba powiedziala mi w twarz, wiedzac ze wczesniej prawila o szanowaniu ludzi i milosci do nich. Mialam caly czas mojego austryjackiego przyjaciela w glowie. Bylam ciekawa co uslysze. Mialam nadzieje, ze bedzie sie dalo racjonalnie jakos pogadac. Hehe. Nie wiem co sobie myslalam. Wlaczyl mi sie syndrom chyba masochistyczny. :roll:
Nasluchalam sie, te wszystkie sztampowe bzdury, w formie bardziej wprost jak w kosciele. Zrobilo mi sie strasznie przykro.
Jeszcze pytam sie go, jak to jest ze fundamenty Kosciola bazuja na milosci, czyms dobrym, a ta sama milosc miedzy ludzmi, tylko tej samej plci jest zla? Czy on sadzi ze nie czuja? Argumentowalam ( po grzyba na taka glupia odpowiedz? ) ze w kazdej grupie etnicznej, spoleczenstwie sa ludzie zli jak i dobrzy. Zawsze wszedzie znajdzie sie przyslowiowa "czarna owca".
Afroamerykana jak zobaczy tez nazwie zabojca/zlodziej/nicpon? Dla zasady?
Jak grochem o sciane.
Od tamtej chwili mam duze opory wejsc do kosciola. Sluchac kazan. Ta insytytucja Kosciol nie jest dla mnie. Bog owszem.
Dodaj jeszcze pare epitetow rasizmu na ulicy. I wkurzenie totalne gotowe.
Sa momenty gdy zlewam. Bo moi znajomi przyjmuja to wszystko tak cool. A czasem gdy pomysle tylko jak to jest niesprawiedliwe, to mnie krew wrecz zalewa.
Tak, wkurza mnie homofobia.
Czlowiek to czlowiek, jedno species. Tak samo w kazdym wcieleniu zdolne do wszystkiego.
Myslenia, kochania, plakania, strachu, smiechu!


jedenascie napisał(a):Denerwuje mnie coraz wieksza znieczulica ludzi,zaklamanie i obluda!


Nieznosze tez znieczulicy. W dzisiejszych czasach wszytsko staje sie takie oczywiste. Smierc nie jest czyms szokujacym. To nabijanie kasy. Zauwazyliscie ze kazde wiadomosci zaczynaja sie zgonami? Bo inaczej ludzie by przelaczyli..Jak juz na takie rzeczy sa ludzie niewrazliwi, to co z krzywda subtelniejsza, ta psychiczna, ale rownie niszczaca?


EDIT: dobrze ze to watek o wkurzeniu, nienaspamowalam. Nakumulowalo sie u mnie. Katalyzator niedawno byl. Wiec jakby co to sorry za wylewanie tutaj tego wszystkiego na was.


Cukierku dziekuje Ci za te slowa.Czuje, ze mnie rozumiesz. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
ellyn
VII. stopień wtajemniczenia
VII. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 2073
Dołączył(a): czwartek, 30 sierpnia 2012, 22:31

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez goska » sobota, 27 października 2012, 09:15

ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje homofobia u niektorych ludzi.

spotykasz sie z tym :?:
Sannjas
Avatar użytkownika
goska
X. stopień wtajemniczenia
X. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 8450
Dołączył(a): poniedziałek, 20 czerwca 2011, 08:48
Lokalizacja: Kraków
wiek: 51

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez ellyn » wtorek, 30 października 2012, 01:02

goska napisał(a):
ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje homofobia u niektorych ludzi.

spotykasz sie z tym :?:


Nie daje temu powodow Gosiu. 8-)
Obrazek
Avatar użytkownika
ellyn
VII. stopień wtajemniczenia
VII. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 2073
Dołączył(a): czwartek, 30 sierpnia 2012, 22:31

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez cukierek » wtorek, 30 października 2012, 10:08

ellyn napisał(a):
goska napisał(a):
ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje homofobia u niektorych ludzi.

spotykasz sie z tym :?:


Nie daje temu powodow Gosiu. 8-)


powody dac to bardzo zalezne. wystarczy ze zdaniem innych sie czlowiek "krzywo" spojrzy.
Ja bym sie nie ogladala na innych i byla sobom :)
Pozdrowienia.
Jasnego słonca zmrokiem jest watpliwosc...
Czlowiek jego tworca gdy upada snem bez wiary...
I na posmak smierci dawkuje uspokojenie...
Avatar użytkownika
cukierek
X. stopień wtajemniczenia
X. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 6198
Dołączył(a): niedziela, 10 lipca 2011, 14:57
wiek: 23

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez goska » wtorek, 30 października 2012, 10:45

ellyn napisał(a):
goska napisał(a):
ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje homofobia u niektorych ludzi.

spotykasz sie z tym :?:


Nie daje temu powodow Gosiu. 8-)

nie rozumiem. nie wychodzisz z domu :?: odcinasz sie od mediow :?: nie znasz tego srodowiska :?:
Sannjas
Avatar użytkownika
goska
X. stopień wtajemniczenia
X. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 8450
Dołączył(a): poniedziałek, 20 czerwca 2011, 08:48
Lokalizacja: Kraków
wiek: 51

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez ellyn » wtorek, 30 października 2012, 16:24

goska napisał(a):
ellyn napisał(a):
goska napisał(a):
ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje homofobia u niektorych ludzi.

spotykasz sie z tym :?:


Nie daje temu powodow Gosiu. 8-)

nie rozumiem. nie wychodzisz z domu :?: odcinasz sie od mediow :?: nie znasz tego srodowiska :?:


Zrozumialam pytanie wprost - czy sama doswiadczam homofobii na wlasnej skorze? Moja odpowiedz moge rozwinac. Nie daje nikomu powodow do takich reakcji wobec mojej osoby, bo staram sie z innymi tak zyc, by nikt nie mogl powiedziec o mnie zlego slowa.
Ostatnio edytowano środa, 31 października 2012, 16:26 przez ellyn, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
ellyn
VII. stopień wtajemniczenia
VII. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 2073
Dołączył(a): czwartek, 30 sierpnia 2012, 22:31

Re: Co nas wnerwia.

Postprzez ellyn » wtorek, 30 października 2012, 16:32

cukierek napisał(a):
ellyn napisał(a):
goska napisał(a):
ellyn napisał(a):Czesc,
denerwuje homofobia u niektorych ludzi.

spotykasz sie z tym :?:


Nie daje temu powodow Gosiu. 8-)


powody dac to bardzo zalezne. wystarczy ze zdaniem innych sie czlowiek "krzywo" spojrzy.
Ja bym sie nie ogladala na innych i byla sobom :)
Pozdrowienia.


Byc soba i nie ogladac sie na innych nie zawsze sie niestety udaje. :) Mam tu na mysli fakt, ze w zyciu trafi sie zawsze na jakas swinie, ktora zbytnia szczerosc i wylewnosc wykorzysta przeciwko tobie.
Obrazek
Avatar użytkownika
ellyn
VII. stopień wtajemniczenia
VII. stopień wtajemniczenia
 
Posty: 2073
Dołączył(a): czwartek, 30 sierpnia 2012, 22:31

Postprzez » wtorek, 30 października 2012, 16:32

 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne pogadanki na tematy muzyczne, kulturowo - artystyczne, psychologiczno - społeczne itp.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron